Teksty umieszczane na tym blogu, są mojego autorstwa. Kopiowanie i wykorzystywanie ich w innych miejscach, tylko za zgodą autorki

poniedziałek, 13 października 2014

Pavel Šrut, Galina Miklínová "Niedoparki powracają"



 



Autor: Pavel Šrut, Galina Miklínová
Tytuł:  Niedoparki powracają
Przekład: Julia Różewicz
Wydawnictwo: Afera
Rok wydania: 2014




 

Pamiętacie, kto jest odpowiedzialny za niedoparkowatość naszych skarpetek? Nie, nie jest to pralka. Ani kot. Ani pies. Ani szafa, tudzież szuflada. Nie pamiętacie? Now wieeeecie co? Ta ja Wam szybko przypomnę, otóż w zakamarkach naszych mieszkań, zupełnie dla nas niewidzialne, żyją sobie niedoparki, które żywią się skarpetkami, ale tylko i wyłącznie po jednej z każdej pary. Wcinają je sobie na śniadanko, obiadek i kolację, a czasami też na deser lub podwieczorek.

O przygodach skarpetożerców mogliście już poczytać w książce „Niedoparki" Pavla Šruta, teraz pojawiła się kolejna część, w której poznajemy dalsze losy naszych bohaterów. Niedoparki powracają, tym razem zabierają nas do Afryki.

Jeżeli nie czytaliście pierwszej części (to już biegiem do księgarni!), to trzeba Wam wiedzieć, że głównym bohaterem jest Hihilik, młodzieniec, którego rodzice wyjechali na misje do Afryki. Niedoparek nie widział się z nimi trzy lata i postanowił wyruszyć na ich poszukiwanie.  Można by pomyśleć, że porwał się z motyką na skarpetę, bo gdzie taki niewielki stworek z Pragi pcha się w wielki świat? Czy mu się uda odnaleźć rodziców?

No, to chyba pytanie retoryczne, bo wiadomo, że każda bajka kończy się szczęśliwie, ale zanim dobrnie do końca, to na naszego bohatera czeka wiele zaskakujących wydarzeń i wiadomości. Pierwszą z nich jest fakt, że gangster Kudła Dederon przeżył i, o ironio!, udał się do Afryki, gdzie staje na czele Czcicieli Niedoparokwiatu.

Hihilik natomiast trafia do domu sir Jamesona, milionera, który w swej posiadłości „Dom Szczęścia" dokarmia zabiedzone niedoparki. Skarpetkowy młodzieniec poznaje opasłych mieszkańców willi-więziena: Bumkę, który potrafi wykonać salto mortale, Dziewiątkę i..Kawę, uroczą niedoparkę. Domyślacie się co z tego wyniknie?

Ach! Zapomniałabym jest jeszcze Mahawiśnia, ten to jest dopiero oryginalny! Wszakże oddychanie gołobrzuszne to jego specjalność.
W Pradze natomiast został znany nam z pierwszej części profesor Kędziorek, który założył ośrodek dla bezdomnych niedoparków, ale nie bardzo mu idzie jego prowadzenie. Ale jest przecież pewna pani...

Pavel Šrut i tym razem nas nie zawodzi, druga część „Niedoparków" to porywającą fabuła napisana z nieograniczoną wyobraźnią i zaskakującymi zwrotami akcji, skrząca się iście czeskim humorem.  Wprawdzie nie ma już gangsterskich wątków, ale pojawiają się motywy romansowe i postaci kobiece. Do tego czeski pisarz czerpie z literatury drogi, bohater, udając się w podróż, pokonując różne trudności, dojrzewa, zdobywa nowe doświadczenia.

Oczywiście Šrut nie moralizuje, ale dyskretnie przemyca pod poszewką opowieść o podstawowych wartościach - lojalności, przyjaźni, rodzinie i miłości oraz o tym, że należy uparcie dążyć do wytyczonych sobie celów.

Po takiej lekturze niejeden chłopak dojdzie do wniosku, że dziewczyny to nie tylko osobliwe stworzenia, które tylko by się chciały całować, ale mogą być również prawdziwymi kompanami, buntowniczkami, które w niebezpieczeństwie wykazują się odwagą.

Powrót niedoparków nie mógłby się oczywiście odbyć bez Galiny Miklínovej, która zilustrowała przygody Hihilika i jego przyjaciół (nieprzyjaciół również).
I na koniec zdradzę Wam, że to jeszcze nie koniec, bo niedoparki powrócą po raz trzeci. I na pewno będzie to równie ekscytujący powrót, jak teraz. ciekawe co tym razem wymyśli czeski autor? Może jakiś ślub, małe niedoparątka? Macie jakiś pomysł?

Zapraszam również na oficjalna stronę NIEDOPARKÓW, gdzie na bieżąco możecie śledzić informacje o niedoparkowych spotkaniach i warsztatach.



2 komentarze:

  1. Słyszałam już o tej pozycji. Mam ją w planach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest świetna i pierwsza i druga część :)

      Usuń

To miejsce na wyrażenie Twojej opinii. Ja się podpisałam pod swoim tekstem, więc Ty też nie bądź anonimowy. Anonimowe komentarze będą usuwane.