Teksty umieszczane na tym blogu, są mojego autorstwa. Kopiowanie i wykorzystywanie ich w innych miejscach, tylko za zgodą autorki

czwartek, 21 maja 2015

A na spotkaniu blogerów było tak


Było nas trochę, choć nie mogę odżałować, że z niektórymi z Was nie udało mi się spotkać. Na szczęście Monikę z „God save the book" udało mi się złapać na stoisku, Kasię z „Mojej pasieki" cmoknęłam szybko na spotkaniu, poznałam też Kamę z „Trochę kurtury"
Ula, Izek, Maciek Izkowy, Sardegna, Wacław Martowy, Marta, Madzia

Pewnie sobie myślicie, że na takich zlotach to my tylko o książkach rozprawiamy. Otóż, nie do końca... Po warszawskim spotkaniu ci, co dotrwali do końca zgodnie stwierdzili, że nasze nasiadówy są chujowe (wybaczcie wulgaryzm, ale za chwilę się przekonacie, że jest on umotywowany i wcale nie ma pejoratywnego znaczenia).
Taterka, daj łapkę i zamknij oczy...
Maca, maca, co to może być? Małe toto jakieś takie
O!

Później było nie mniej ciekawie, bo sięgnęłam do czeluści mej torebki, by pochwalić się moim nabytkiem. Najbardziej zachwycona była chyba Marta z  Do ostatniej pestki"



Nie zgadniecie co to jest!
Ale na pewno wiecie kto to jest :)
Spędziłam cudowne chwile w gronie Kasi Hordyniec, która swoimi opowieściami z pracy doprowadziła moje kiszki do skrętu, cieszę się, że poznałam w kooońcu Zacofanego . Wiki z Przeczytaj mnie", Ula z Pełnego zlewu" - dziewczyny, jak mnie galopem zaatakowałyście na stoisku...ech...jak ja Was , no wiecie :) (i bardzo się cieszę, ze mogłam poznać Damiana i Grzesia), Izek z Czytadełka"- Ty już tam wiesz, że do końca życia będę Ci wypominać stanie w kolejce po autograf Schmitta, ale za to mnie przecież kochasz :). Sardegna znowu za daleko usiadłyśmy od siebie, ale co się odwlecze, jak to mawiają :) Zobaczymy się pewnie w Krakowie, jak mi się uda przyjechać. Agnes - te Twoje kolczyki to mi się po nocach śnią ;).

Kochani, dziękuję za te roześmiane chwile. A szczególnie ściskam Taterkę, która latała w czwartek przed Targami i szukała dla nas miejscówy. 

I na koniec jeszcze jedne uściski i podziękowania, bo gdyby nie moja kuzynka i jej maż, nie miałabym, gdzie się podziać w Warszawie i pewnie bym nie przyjechała. Dziękuję Wam Kochani z całego serduszka. 

A wszystkie fotki, oprócz selfika z Jankiem, zrobiła Ula z Pełnego zlewu".

20 komentarzy:

  1. Nie tylko o książkach??? Zghhroza :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O książkach to chyba w ogóle nic nie było :P

      Usuń
    2. To pewnie bym się odnalazł :D

      Usuń
    3. Z pewnością, stąd ubolewanie wszystkich nad nieobecnością Kolegi.

      Usuń
    4. Zaszczyconym ubolewaniem. Może jednak Kraków?? :P

      Usuń
    5. Nic nie będę obiecywał :)

      Usuń
    6. Oj, było o książkach przecież, o powieści Kasi :)))

      Usuń
    7. Póki niewydrukowane, to się nie liczy :P

      Usuń
    8. ach...wygrałeś ;P

      Usuń
  2. No, ja myślę, że ABSOLUTNIE NIC NA KRAKÓW NIE PLANUJEMY

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajna sówka, temperówka? ;-)
    Miło spojrzeć na Wasze radosne pyszczki ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnesto to jest balsam do ust. Smak pomarańczowy. Mam jeszcze różową o smaku truskawkowym. Podobno niedługo bedą podobne balsamy w Biedronce :)

      Usuń
  4. A te moje kolczyki to się szerokim echem rozlegają, ha :) Roześmiana buzia zawsze będzie mi się z Tobą kojarzyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo te kolczyki są super! I dzięki :) Nie sposób było się nie szczerzyć w tak zacnym i rozbawionym gronie :)

      Usuń
  5. Czy to balsam do ust?:) mam bardzo podobny!:) Cudowny!
    Zazdroszczę spotkania, żałuję, że nie mogłam dotrzeć:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudownie Cię było zobaczyć! Nie dość, że wyglądasz rewelacyjnie, promiennie i tak stylowo, to jeszcze takie niespodzianki nosisz w torebce, że ojej :P Spotkanie z Tobą to zawsze niezwykła przygoda! Mam nadzieję, że niedługo znów uda nam się zobaczyć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaczerwieniłam się :) Ech, nawet nie wiesz, jak się cieszę, że się zobaczyłyśmy i mogłam tez poznać Damiana :). Fajną macie ekipę. A może uda się zobaczyć w Krakowie, jeżeli tylko Targi nie wypadną w dwa pierwsze weekendy października, to postaram się przyjechać. A do Olsztyna kiedyś tez zawitam :)

      Usuń
  7. Ominęło mnie takie spotkanie ;) Ale na pewno pojawię się w Krakowie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Krakowie na pewno też będzie spotkanie :) Ale nie wiem, czy ja się pojawię :( Fajnie, że udało nam się poznać we Wrocławiu, na następny rok, mam nadzieję, też się tu wybierzesz :)

      Usuń

To miejsce na wyrażenie Twojej opinii. Ja się podpisałam pod swoim tekstem, więc Ty też nie bądź anonimowy. Anonimowe komentarze będą usuwane.