
Autorka: Magdalena Samozwaniec
Tytuł: Tylko dla dziewcząt
Wydawnictwo: W.A.B.
Seria: z drzewem
Rok wydania: 2012 (wydanie IV)
Pisarka, Pierwsza Dama Polskiej Satyry, córka Wojciecha Kossaka i siostra Lilusi, czyli Marii Pawlikowskiej - Jasnorzewskiej, kobieta roztrzepana, bałaganiara, niezrównana ironistka i baczna obserwatorka. Jej książki skrzą się dowcipem i subtelną złośliwością w przeciwieństwie do lirycznej twórczości jej ukochanej siostry. Dwa charaktery, dwa bieguny.
Magdalena Samozwaniec, bo to właśnie o niej mowa, zadebiutowała powieścią „Na ustach grzechu", która była parodią „Trędowatej". Już w tej książce czytelnik może zauważyć charakterystyczne cechy twórczości autorki „Kartek z pamiętnika młodej mężatki"- wykorzystywanie konwencji satyrycznej do komentowania rzeczywistości, subtelną uszczypliwość połączoną z komizmem wykorzystywanym na różnych poziomach tekstowych.
Od jakiegoś czasu wydawnictwo W.A.B. zaczęło wznawiać książki Magdaleny Samozwaniec. Niedawno na rynku księgarskim ukazał się zbiór tekstów „Tylko dla dziewcząt", choć tytuł powinien raczej brzmieć „Dla młodych panien przestróg i porad kilka, co by męża sobie odpowiedniego znaleźć mogły".
Jeśli więc moja droga panno chcesz się dowiedzieć, jak sprawdzić czy twój luby świata poza tobą nie widzi, albo dlaczego chłopcy zagraniczni wcale nie są lepsi od naszych - ten podręcznik jest dla ciebie. Znajdziesz tu również porady dotyczące mody oraz dowiesz się na co zwracać uwagę przy doborze męża. Poznasz również fortele, które stosują rodzice, by skutecznie zniechęcić przyszłego zięcia, gdy ów nie przypadnie im do gustu. Poza tym poznasz kilka prawd o przyjaźni kobiecej oraz o pożyczaniu garderoby. Do tego będziesz miała okazję przekonać się na jakie frazesy wyrywają pospolici podrywacze takie niewinne panny, jaką niewątpliwie jesteś i ty.
Pod tymi poradami przekorna Magdalena Samozwaniec ukrywa jednak coś jeszcze. Pisarka w rewelacyjny sposób za pomocą krótkich miniatur i felietonów ukazuje w krzywym zwierciadle międzywojenną obyczajowość. Prześwietla relacje damsko-męskie, rodzicielsko- dziecięce, damsko-damskie, a do tego jeszcze dobiera się do skóry Zachodowi. Autorka w iście prześmiewczy sposób wytyka nasze zapatrzenie w Amerykę, obnaża obłudę i rozwiewa amerykański mit o dobrobycie. Ale czyni to z charakterystycznym dla siebie wdziękiem. Lekkie pióro, dowcipny język, zabawne sytuacje - to wszystko sprawia, że „Tylko dla dziewcząt" czyta się z przymrużeniem oka i uśmiechem na twarzy. Lektura to przyjemna, ukazująca nasze miłosne konwenanse na przestrzeni ostatniego wieku. Mamy tu zatem historię nieszczęśliwej miłości, która skończyła się ucieczką amanta, gdy dowiedział się o tym, że jego luba nie ma posagu, poznajemy losy młodego mężczyzny, który rywalizował o względy Zosi z jej paskudnym kundelkiem, a na deser otrzymujemy kilka praktycznych życiowych porad i aforyzmów , np.: „Czy istnieje idealny przyjaciel? - Tak. Interesująca książka. Bierzesz ją także do łóżka i nie wypuszczasz aż nad ranem". Taka właśnie jest książka Magdaleny Samozwaniec- w sam raz do łóżka, a potem? No cóż- rady nie od parady w życie wcielić należy. Jeśli tylko oczywiście chcecie mieć dobrego męża.
Hm... może kiedyś przeczytam.:D
OdpowiedzUsuńWarto, zabawna i dowcipem się skrząca książeczka-POLECAM
OdpowiedzUsuńNo i narobił mi Magulec smaka... Powinnam mieć zakaz czytania Twoich recenzji, bo to się bardzo niekorzystnie odbija na smoczym portfelu :)
OdpowiedzUsuńEkhm...ale to jak się chcesz pośmiać, to warto. Uwielbiam taki typ ironii. Przyjedziecie z Hipciem do mnie to weź plecak, pożyczę Ci kilka rarytasików :)
UsuńPochłonę w pociągu, w końcu kilka godzin jazdy jest...
OdpowiedzUsuń