Moi Kochani,
w końcu nadszedł ten moment, w którym jestem zmuszona pożegnać Was na jakiś czas. W poniedziałek potwierdziłam w szpitalu w Warszawie przyjęcie na oddział i jutro wyjeżdżam po nowe życie :), jak to mnie lekarza zapewnia. Całą sytuację opisałam TUTAJ.
Trzymajcie kciuki. A by tak już zupełnie nie zostawiać Was samych, poprosiłam Oskara, by się Wami zajął. Ech...będę tęsknić. Do zobaczenia!
sobota, 9 kwietnia 2016
piątek, 8 kwietnia 2016
Justyna Kopińska „Polska odwraca oczy"
Autorka: Justyna
Kopińska
Tytuł: Polska
odwraca oczy
Wydawnictwo: Świat
Książki
Rok wydania: 2016
Justyna Kopińska
zawsze chciała być policjantką, by pomagać bezbronnym. Los jednak zadecydował,
by została dziennikarką i swą pomoc niosła innym za pomocą pióra. W roli
reporterki sprawdziła się na wszystkich poziomach, co potwierdzają zdobyte
przez nią prestiżowe nagrody (Nagroda PAP im. Ryszarda Kapuścińskiego, Nagroda
Dziennikarska Amnesty International-Pióro Nadziei, Grand Press, Nagroda
„Newsweeka" im. Teresy Torańskiej).
Kopińska jest dziennikarką
śledczą, interesuje ją tematyka sądownicza, kryminalna i więzienna, a jej
reportaże, jak informuje wydawca na skrzydełku zbioru „Polska odwraca
oczy", wtrąciły do więzienia kilku przestępców oraz przyczyniły się do
wprowadzenia zmian dotyczących bezpieczeństwa w instytucjach zamkniętych dla
dzieci.
W swoim zbiorze
„Polska odwraca oczy" reporterka zgromadziła teksty, które przez ostatnie
lata wzbudzały emocje opinii publicznej. Zbiór otwiera wstrząsająca opowieść Anny,
która zakochała się i poślubiła Mariusza Trynkiewicza- zabójcę czworga
chłopców. Dalej też nie jest różowo: przemoc wobec dzieci stosowana w ośrodku
prowadzonym przez siostry boromeuszki, manipulacja danymi w policji, by
podbijać statystyki, strzelający do policjantów strażnik więzienia, przemoc w
zakładach karnych, gwałt na wyjeździe służbowym, samobójstwa (Kopińska bada
m.in. sprawę odebrania sobie życia przez minister Zbrojewską), pokazuje przy
tym jak ułomny i absurdalny jest polski system sądownictwa. Ręce opadają.
Kopińska
przedstawia te historie w kilku formach. Czasami oddaje głos swoim bohaterom i
pozostawia opowieść bez komentarza, innym razem zestawia fakty, opisuje
przeszkody, na jakie trafiała przy pisaniu reportażu, przy niektórych tekstach
pojawiają się komentarze specjalistów. Siła rażenia tych tekstów tkwi nie tylko
w konstrukcji i zestawieniu faktów, ale również w języku, który pozbawiony jest
jakichkolwiek ozdobników, niepotrzebnych epitetów i zbędnych porównań.
Reporterka opisuje rzeczywistość krótkimi, konkretnymi zdaniami, które tną jak
brzytwa i wbijają się w emocjonalną tkankę, rozszarpując ją na strzępy. Bez
szumu, bez sensacji i tabloidalnego tonu opisuje skandale, skupiając się przede
wszystkim na swych skrzywdzonych bohaterach, staje w ich obronie.
Polska, jaka
wyłania się z tych tekstów jest krajem, w którym rządzi zło i
niesprawiedliwość, a rzeczywista władza jest w rękach tych, którzy mają
kontakty i potrafią do celu dążyć po trupach. Ofiara, zamiast otrzymać pomoc,
jest zaszczuta, bo jest nikim, bo nie ma takiej pozycji jak kat.
Kopińska chce również
zwrócić uwagę na pewne zjawiska socjologiczne, które w ostatnich czasach
pojawiły się w Polsce. W reportażu „Spotkanie z Szatanem" porusza problem
active shootera, natomiast w „Spokojnym śnie Anny" uczula na niebezpieczny
fenomen, który zaczyna rozwijać się w naszym kraju- specyficzny kult jaki
wytwarza się wokół przestępców. Szokuje postawa kobiet, które piszą do
Trynkiewicza- bezwzględnego mordercy- listy miłosne. Zbir traktowany jest tu
jako celebryta, kto ponosi za to odpowiedzialność? Jaki mechanizm rządzi tymi
kobietami? Jest to zjawisko, które dopiero się rozwija, Kopińska, pisząc o tym,
daje sygnał, że coś niedobrego się dzieje i trzeba szybko reagować.
Szczerze Wam
powiem, że mi ręce opadły po lekturze tej książki. Po raz kolejny przekonuję
się bowiem, że mimo tylu tekstów o tym co sie dzieje w systemie sądownictwa, w
policji, o zakopywaniu pod dywan spraw, które powinny ujrzeć światło dzienne, o
zamykaniu oczu na zło ze względu na strach i konsekwencje, które poniesie
ofiara, a nie kat, nadal w naszym kraju przestępca może czuć sie bezpiecznie.
Strach to emocja, która potrafi skutecznie zamknąć usta, więc nie ma się co
oszukiwać, Kopińska będzie miała jeszcze sporo materiału do kolejnej książki, w
której być może znajdzie się miejsce dla innych trupów, które zostały schowane
w szafie.
czwartek, 7 kwietnia 2016
Finaliści Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego oraz laureaci Nagrody im. Józefa Tischnera
Jury Nagrody im.
Ryszarda Kapuścińskiego za Reportaż Literacki ogłosiło listę książek, które
dostały się do tegorocznego finału. Wśród nominowanych jest czworo pisarzy
polskich i tylko jedna autorka zagraniczna. Oto lista finalistów:
1. Jenny Nordberg, Chłopczyce z Kabulu. Za kulisami buntu
obyczajowego w Afganistanie z angielskiego przełożył Justyn Hunia, Czarne
2. Michał Książek, Droga 816, Fundacja Sąsiedzi
3. Zbigniew
Parafianowicz, Michał Potocki, Wilki żyją
poza prawem. Jak Janukowycz przegrał Ukrainę, Czarne
4. Paweł Piotr
Reszka, Diabeł i tabliczka czekolady,
Wydawnictwo Agora
5. Karolina
Domagalska, Nie przeproszę, że urodziłam.
Historie rodzin z in vitro, Czarne
Zwycięzcę poznamy
20 maja na Warszawskich Targach Książki, natomiast 21 maja będzie okazja do
spotkania sie podczas Targów ze wszystkimi finalistami.
I jeszcze druga
wspaniała wiadomość z półki nagród literackich. Ogłoszono laureatów Nagrody
Znaku i Hestii im. ks. J. Tischnera, wśród nich jest Jerzy Sosnowski, którego
bardzo cenię.
Nagroda jest
przyznawana od 2001 roku wybitnym
intelektualistom, publicystom i działaczom społecznym, którzy promują w Polsce
styl myślenia i postawy, łączące intelektualną rzetelność, odwagę i wrażliwość
na drugiego człowieka, wartości, które były szczególnie ważne dla patrona tego
wyróżnienia - ks. Józefa Tischnera.
Jerzy Sosnowski
został uhonorowany w kategorii publicystyki lub eseistyki na tematy społeczne,
która uczy Polaków przyjmować „nieszczęsny dar wolności”, za książkę „Co Bóg
zrobił szympansom?”, w której – jak napisało jury –przywraca blask słowu dialog. Jego słowa burzą sztuczny mur
rozdzielający wierzących od niewierzących i otwierają na wymiar tajemnicy.
Tajemnicy, która przekracza ludzkie pojęcia, ale jest dana wszystkim –
wierzącym i niewierzącym.
Pozostali laureaci
to ks. Józef Krawiec, który otrzymał nagrodę w kategorii inicjatyw duszpasterskich
i społecznych współtworzących „polski kształt dialogu Kościoła i świata”– za
działalność na rzecz ludzi społecznie wykluczonych oraz o. Jan Andrzej
Kłoczowski, który wyróżniony został w kategorii pisarstwa religijnego lub
filozoficznego, stanowiącego kontynuację „myślenia według wartości za całokształt
twórczości, w której buduje mosty między teologią, filozofią i psychologią.
Polska odwraca oczy
Tego ośrodka nie da się zapomnieć. Nadal chodzę taki
skulony. Na razie pracuję jako ochroniarz i z tego się cieszę. Chciałbym kiedyś
założyć rodzinę. ale chciałbym powiedzieć ludziom, żeby nie mieli dzieci dla
zasiłku albo becikowego, bo tacy się tutaj zdarzają. Potem dziecko ma dwa latka
i ląduje w takim miejscu jak ośrodek sióstr boromeuszek. Niech rodzice się
przejdą po tych ośrodkach, poobserwują. To jest piekło, te dzieci nie chcą żyć.
[Justyna Kopińska, Polska odwraca oczy, Świat Książki,
Warszawa 2016, str. 137]
środa, 6 kwietnia 2016
Emmanuel Carrère „Królestwo"
Autor: Emmanuel
Carrère
Tytuł: Królestwo
Przekład: Krystyna
Arustowicz
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Literackie
Rok wydania: 2016
Na okładce
„Królestwa" polski wydawca zamieścił opinię z francuskiego „Le
Point": Długo wyczekiwana powieść.
Sześćset stron na temat początków chrześcijaństwa- jest czym zaniepokoić
czytelników! Ale Carrère uwielbia nas zaskakiwać. Dwa ostatnie zdania są
prawdą, dwa pierwsze nie do końca pokrywają się z rzeczywistością.
Przede wszystkim
„Królestwo" nie jest powieścią, to zbiór esejów z elementami duchowej
autobiografii. Sześćset stron w polskim wydaniu skurczyło się do ponad
pięciuset, ale to akurat jest mało istotne, natomiast informacja o tym, że jest
czym zaniepokoić czytelników sprawiła, że po tę knigę sięgnęłam, a i tematyka mnie
zainteresowała, gdyż jestem osobą wierzącą i praktykującą.
W rekomendacjach
tej książki często pojawia się informacja, że autor był chrześcijaninem, ale po
kilku latach stał się agnostykiem. Co sprawiło, że odwrócił się od Boga, że
zmienił swoje poglądy na temat chrześcijaństwa?
Myślałam, że znajdę
odpowiedzi na te pytania podczas lektury, ale się zawiodłam. I bardzo dobrze,
bo w zamian otrzymałam fascynującą opowieść o początkach chrześcijaństwa
opowiadaną z perspektywy człowieka, który zgłębił Słowo Boże i na podstawie
Pisma Świętego przeprowadził śledztwo dotyczące powstania i rozwoju jednej z
największych na świecie według autora sekt religijnych - chrześcijaństwa.
Carrère bierze na
warsztat Nowy Testament i dokonuje hermeneutycznej analizy. Eksploracja świętych
tekstów: czterech Ewangelii, Dziejów Apostolskich, Listów oraz Apokalipsy św.
Jana jest poparta własnymi przemyśleniami i dogłębnymi studiami fachowej
literatury. Czy to przekonuje?
Jednych zapewne
tak, mnie natomiast interpretacje francuskiego
pisarza ukazały inny punkt widzenia przedstawionych w Ewangeliach przypowieści.
Carrère przyłożył się do pracy, swoje wywody umieszcza w kilku kontekstach,
które osadzają te teksty w konkretnej rzeczywistości historycznej. Autor z
literackim talentem opisuje codzienność, panujące obyczaje i polityczne
uwarunkowania panujące w latach działalności św. Pawła i Apostołów. Nie stroni od kontrowersyjnych hipotez, pisze
językiem dowcipnym, choć ten dowcip czasami wymyka się spod kontroli i niektóre
konstatacje balansują na skraju obrazoburstwa, co mnie osobiście obrażało. Ale
to nieliczne wyjątki.
Egzegeza tekstów
nowotestamentowych połączona została w „Królestwie" z przedstawieniem
fragmentów życiorysów ich autorów. Carrère
szczególnie upodobał sobie św. Pawła i św. Łukasza, którzy stanowią w
książce oryginalną parę. Św. Paweł - furiat, nieco pyszny i trochę nawiedzony,
szamotający się w kleszczu różnych emocji, stanowczy, ale z drugiej strony
pokorny, postać niejednoznaczna, z kolei Łukasz to spokojny sekretarz św.
Pawła, któremu Carrère przypisuje zdolności literackie, zwraca uwagę na jego
precyzyjnie zbudowane teksty, w których, jak to autor „Królestwa" próbuje
dowieść, jest więcej fikcji literackiej niż faktów historycznych.
Swoje miejsce w
książce mają również św. Piotr, Filip, Marek, Jan i Mateusz, ale ich życiorysy
stanowią jedynie didaskalia do historii Pawła i Łukasza.
Carrère
specyficznie skonstruował swoją opowieść, czasy pierwszych chrześcijan łączy ze
współczesnością, w ten sposób próbuje zrozumieć mechanizmy, które zadecydowały
o tym, że mała sekta żydowska, zaczęła od środka pożerać cesarstwo rzymskie i
stała się jedną z największych religii na świecie. Podobnie było z
totalitarnymi ustrojami, które pararelnie Carrère opisuje.
Rozbraja również
szczerość autora. Często zwraca się bezpośrednio do czytelnika i wyjaśnia, że
informacje, które podaje nie zawsze są potwierdzone i jedynie on, jako śledczy
z literacką wyobraźnią może jedynie przypuszczać, że dana historia potoczyłaby
się w sposób, jaki ją opisał: Tak jak
niechybnie musiało nastąpić pierwsze spotkanie między Łukaszem a Pawłem,
którego szczegóły sobie wyobraziłem, lecz które rzeczywiście się odbyło,
musiało też nastąpić inne- między Łukaszem a naocznym świadkiem życia Jezusa (str.
283).
Przyznam szczerze,
że bałam się tej książki. W tego typu publikacjach często natykam się na
kpiący, autorytarny i prześmiewczy ton, którego nie znoszę, bo automatycznie
zamyka drogę do konstruktywnej dyskusji. W przypadku „Królestwa" autor
stawia się na równi z czytelnikiem, przedstawia swoją wersję wydarzeń sprzed
dwóch tysięcy lat i choć uważa, że chrześcijaństwo, to jeden wielki przekręt,
nie wyśmiewa się z wyznawców Jezusa, wręcz przeciwnie- fascynuje go zjawisko zniewolenia
ludzi, którzy są inteligentni, a dają sobie wmówić, że dwa tysiące lat temu
chodził po ziemi człowiek, który czynił cuda, umarł i zmartwychwstał.
Bawiła mnie ta
historia. Wyobraźnia Carrèra połączona z jego erudycją i wiedzą teologiczną
dała rzeczywiście zaskakujący i interesujący rezultat. Prawdziwa uczta intelektualna, otwierająca drogę do ciekawej dyskusji.
![]() |
| KLIKNIJ W ZDJĘCIE |
Subskrybuj:
Posty (Atom)






